1°C słabe opady deszczu

Gdzie na ferie zimowe 2018? Kilka faktów znanych i nieznanych

Polecamy, Gdzie ferie zimowe Kilka faktów znanych nieznanych - zdjęcie, fotografia

Pewnie eureki nie odkryjemy, ale warto uzmysłowić sobie fakt, że udane ferie zimowe nie muszą koniecznie oznaczać wyjazdu na narty. Tym bardziej warto to wiedzieć, gdy nie chce się wydawać na ferie fortuny, a tę zazwyczaj generują wypożyczalnie i wyciągi narciarskie.

Planowanie przez Polaków i mieszkających w Polsce ferii zimowych wiąże się zawsze z tą samą niepewnością: pogoda. Nigdy nie wiemy, czy będzie śnieg, czy nie będzie. A zazwyczaj ulegamy stereotypowemu myśleniu, że udanych ferii zimowych bez śniegu nie będzie. To dlatego tysiące ludzi, ma się wrażenie, że połowa obywateli naszego kraju, ciągnie w styczniu i lutym do Zakopanego. Najazd zaczyna się już w grudniu. No cóż, faktycznie, Zakopane (stąd zresztą jego nazwa), zawsze jest pod białym puchem zakopane. Jadąc jednak w Tatry musimy się liczyć z obecnością tłumu, przeładowanymi kwaterami i wysokimi cenami wszystkiego, co kupić można. Jeśli więc niekoniecznie zależy nam na lansie pobytem w Zakopcu, i na białym puchu, powinniśmy pogodzić się z myślą, że nasze ferie być może nie będą białe, co nie oznacza, że nieudane.

Ok, więc wprowadzamy podstawę myślową: nie zależy nam na śniegu podczas ferii, że i bez śniegu zamierzamy się świetnie bawić i od razu nasze szanse na udany wyjazd rosną. To naprawdę pomaga. A zatem, gdzie wyjechać? Są tacy, którzy idąc dalej za przedstawioną podstawą myślową, decydują się na krok skrajny, czyli upalne lato. Ot, udają się do najbliższego biura podróży i wykupują choć tygodniowy wylot na Cypr czy Kanary. Wprawdzie w tym czasie możemy liczyć na liczne promocje, bo takie wyloty stały się w ostatnim czasie wśród Polaków naprawdę popularne i biura konkurują między sobą cenami, to i tak przy nawet trzyosobowej rodzinie jest to wydatek nie mały. A przecież wielu z nas po świątecznym wysiłku finansowym za bardzo nie ma już czym szastać.

Wprowadzamy więc zasadę drugą: nie zamierzamy wydawać na nasze ferie fortuny. I od razu krąg naszych poszukiwań się zawęża, przynajmniej nie zahacza już o biura podróży. I rezygnujemy z upalnego lata zimą. Wiemy też już, że wyjedziemy gdzieś z rodziną własnym samochodem. I że nie będą to góry, gdzie trwa zawyżające ceny wszelakie oblężenie.

Gdy już to wszystko wiemy, szukamy naszego docelowego feryjnego miejsca od naszych wyżyn po północ. W tym czasie możemy liczyć na atrakcyjne oferty, gdyż mało kto tu się wybiera. I teraz decydujemy, czy chcemy jechać na łono natury, by pospacerować z rodziną po pięknych lasach, czy też zależy nam bardziej na edukacyjno-poznawczym elemencie naszej wyprawy. Jeśli to pierwsze, polecamy Mazury, Podlasie czy Jurę. Wybierając się w te strony, warto sprawdzić bliskość parków wodnych, a zwłaszcza wód termalnych (na Warmii i Mazurach np. Term Warmińskie), gdyż kilka godzin spędzonych aktywnie bądź czysto relaksująco w wodzie, zwłaszcza ciepłej, może nam dać zimą niesamowity zastrzyk energii. Przy okazji warto wyznaczyć sobie kilka cennych obiektów do zobaczenia w okolicy, których zwłaszcza w Jurze czy na Podlasiu nie brakuje. W przypadku jednak wyjazdu w okolice lasów, powinniśmy się nastawić przede wszystkim na czerpanie energii z natury.

Ale też nasze ferie mogą wyglądać zupełnie inaczej: możemy wybrać duże, piękne miasto, w okolicy którego się zakwaterujemy, a następnie, na zasadzie przemyślanych spacerów, po prostu jest zwiedzić. Takich miast nie brakuje: Kraków, Wrocław, Poznań, a dla mieszkańców innych regionów – oczywiście Warszawa. Wyjazd połączony z wyjściem do teatru czy na wyszukany koncert na pewno sprawi nam ogromną przyjemność. Wyjeżdżając musimy jednak zadbać o to, czy nasze auto ma opony zimowe, ewentualnie opony całoroczne, a także sprawdzić, czy mamy odpowiedni olej w silniku - najlepiej to zrobić na stronie olej-silnikowy24.pl

Gdzie na ferie zimowe 2018? Kilka faktów znanych i nieznanych komentarze opinie

  • gość 2017-12-09 12:37:02

    Co roku staram się odłożyć pieniądze i wysłać dzieciaki gdzieś na obóz. Dobrze się uczą, więc jakaś nagroda się należy, a szkoda, żeby całe ferie przesiedziały w domu przed komputerem. Zapisałam je na obóz narciarski w Zakopanem z biurem usług turystycznych, sport to zdrowie i to na świeżym powietrzu.

Dodajesz jako: Zaloguj się