Do groźnie wyglądającej sytuacji doszło na Woli, gdzie potrącony został chłopiec poruszający się na rowerku. Szczegóły w artykule!
Ciepłownicy przebudują podziemną komorę pod ulicą Leszno na Woli. To oznacza, że przez półtora miesiąca kierowcy nie przejadą w jednym kierunku. Wcześniej informowaliśmy o zatrzymaniu 34-latka, który w sieci sprzedawał substancje niedozwolone. Pisaliśmy również o tym, czy warto otwierać okna w taki upał, oraz na temat innych sposobów wychładzania pomieszczeń.
Tymczasem strażnicy miejscy z IV Oddziału Terenowego - tuż przed godziną 20.00 w piątek 26 czerwca - realizowali zadania w rejonie ulicy Tyszkiewicza w Warszawie. W pewnym momencie usłyszeli odgłos głuchego uderzenia dochodzący z kierunku ulicy Rodziny Kulczyńskich. Strażnicy natychmiast udali się w tamtą stronę. Z kilku metrów zauważyli stojący na przejściu dla pieszych samochód oraz przestraszonego 7-letniego chłopca.
Okazało się, że dziecko wyrwało się spod opieki taty i wjechało rowerkiem na przejście dla pieszych, gdzie zostało potrącone przez samochód. Strażnicy natychmiast wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji, a następnie sprawdzili stan 7-latka, który uskarżał się na ból lewej nogi. Po przyjeździe zespołu ratowniczego okazało się, że malec nie potrzebuje specjalistycznej opieki, a ból był jedynie skutkiem zadrapania.
Po przybyciu policjantów strażnicy przekazali im wszystkie zebrane informacje. Wynikało z nich, że kierowca audi, mimo że poruszał się z niewielką prędkością, nie zauważył chłopca, ponieważ oślepiło go niskie, wieczorne słońce. Strażnicy zwrócili jednak uwagę, że zarówno opiekun dziecka, jak i kierujący pojazdem nie zachowali szczególnej ostrożności. Na szczęście zdarzenie zakończyło się niegroźnie.
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze