Dochodziła pierwsza w nocy w czwartek, 30 lipca, gdy na Woli rozegrały się sceny jak „z amerykańskiego filmu akcji”.
Dochodziła pierwsza w nocy w czwartek, 30 lipca, gdy przy ulicy Okopowej - na Woli - rozegrały się sceny jak „z amerykańskiego filmu akcji”. Kierujący dostawczym mercedesem nagle utracił kontrolę nad pojazdem. Auto kilkukrotnie przekoziołkowało w powietrzu, by w końcu zatrzymać się na ulicy i torowisku tramwajowym.
Strażnicy ruszyli na pomoc. Zabezpieczyli miejsce zdarzenia radiowozem na sygnałach ostrzegawczych i podbiegli sprawdzić, czy nie ma osób poszkodowanych. W „dostawczaku” znajdował się jedynie kierowca.
Był w dużym szoku, ale zapewniał, że nie odniósł żadnych widocznych obrażeń. Zapięte pasy bezpieczeństwa zdały swój egzamin. Funkcjonariusze wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe, policję oraz nadzór ruchu tramwajów. W tym samym czasie inny patrol straży miejskiej przejął osobę nietrzeźwą i przetransportował ją do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Po przybyciu ratowników, funkcjonariusze przekazali wszystkie posiadane informacje na temat stanu zdrowia kierowcy. Wezwany patrol policji również został poinformowany o przebiegu zdarzenia w celu poprowadzenia dalszych czynności.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze