Pod dobrą opieką znalazł się 44-latek, który zasłabł w piątek na Woli. Błyskawicznie zareagowali przechodnie, potem Strażnicy Miejscy!
Strażnicy miejscy z IV Oddziału Terenowego, którzy w piątek patrolowali ulice Młynowa, zauważyli na chodniku przy ulicy Złocienia na Woli - opierającego się na niedużej walizce, pochylonego mężczyznę. Trzymał się za klatkę piersiową z grymasem bólu na twarzy. Obok niego stał przechodzień z telefonem przy uchu. Wyglądało to na atak serca i wzywanie pogotowia. Funkcjonariusze z defibrylatorem i torbą ratowniczą podbiegli do poszkodowanego, który z trudem łapał powietrze.
Narzekał na ból w klatce piersiowej, duszności i pieczenie w gardle. Strażnicy rozluźnili kołnierz i ubrania mężczyzny, aby ułatwić mu nabieranie powietrza, posadzili go w pozycji półsiedzącej i upewnili, czy wzywana przez przechodnia karetka jest już w drodze. Zespół ratowniczy, który po chwili dotarł na miejsce, po wykonaniu wstępnej diagnozy zabrał 44-latka na oddział kardiologiczny.
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze