To w miniony weekend, na Woli, miała miejsce sytuacja, która wywołała skrajne emocje. Drift zakończył się iście dramatycznie...
To w minioną sobotę - 11 lipca - na Woli doszło do sytuacji, która wywołała skrajne emocje i reakcję służb. Otóż na ulicy Prostej, za skrzyżowaniem z ulicą Żelazną, miał miejsce groźnie wyglądający wypadek. To tam - jak relacjonował Miejski Reporter - kierowca sportowego BMW M8 Competition stracił panowanie nad pojazdem. Tym samym samochód uderzył w barierki zabezpieczające oraz słup tramwajowy...
Według pierwszych ustaleń służb: kierowca - obywatel Ukrainy - próbował driftować na mokrej nawierzchni, no i to właśnie podczas manewru jego auto wpadło w poślizg. Mężczyzna jednak nie zdołał "uratować sytuacji", doprowadzając do incydentu.
Rozbił sobie auto za około milion złotych, nie wspominając o tym, iż stworzył poważne zagrożenie.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze