z Renatą Jaworek, Kierownikiem Wypożyczalni Dla Dorosłych i Młodzieży nr 14 przy ulicy Młynarskiej rozmawia Marcin Kalicki
M.K.: Proszę opowiedzieć nam kilka słów o sobie.
R.J.: Renata Jaworek – bibliotekarz i animator kultury. Mam to ogromne szczęście, że mogę postawić znak równości między pracą a pasją życia. Jest dla mnie oczywiste, że pisząc czy mówiąc o sobie zawsze będę odnosiła się do Biblioteki, w której pracuję, ponieważ ona i moja rodzina stanowi dla mnie centrum wszechświata.
Działania wolskich placówek wpisujące się w nurt innowacyjnych działań współczesnych bibliotek pozwalają mi skutecznie łączyć zakres kompetencji obu tych zawodów. Bibliotekę przy ul. Młynarskiej pokochałam już, jako nastolatka. To tutaj wypożyczałam lektury i literaturę do nauki w szkole na różnych etapach kształcenia. Tutaj sięgałam po pierwsze książki z literatury fantastycznej. Przez meandry tego gatunku przeprowadzała mnie bibliotekarka – Małgosia Kafarska. Była dla mnie wzorem świetnego bibliotekarza. Dała mi solidne podstawy dla dzisiejszych moich działań. W Fantasmagorii pracuję ponad 20 lat, nie wyobrażam sobie bym mogła pracować w innej placówce i wykonywać inny zawód. Propagowanie czytelnictwa i działania animacyjne dla mieszkańców Woli są dla mnie ważną częścią mojego życia zawodowego.
Zupełnie prywatnie – niedawno odkryłam magię Pojezierza Mazurskiego i nieustannie pozostaję pod jego ogromnym urokiem. Żagle, spływy kajakowe i leśne wyprawy przynoszą mi wytchnienie i cudowny relaks.
M.K.: Jest Pani Kierownikiem Wypożyczalni dla Dorosłych i Młodzieży. Jak to jest rzeczywiście z tym czytelnictwem z Pani obserwacji?
R.J.: Ogólny obraz polskiego czytelnictwa, który przedstawia raport Biblioteki Narodowej jest niezadawalający. Natomiast obserwując czytelnictwo w Fantasmagorii oraz innych wolskich bibliotekach, mogę pokusić się o stwierdzenie, że aktywność czytelnicza Wolan ma się całkiem dobrze. Sprzyja temu na pewno bardzo dobry, różnorodny i duży wybór w księgozbiorze Bibliotek oraz organizowane wydarzenia kulturalno-społeczne dla szerokiego grona odbiorców.
M.K.: Wypożyczalnia przy Młynarskiej jest według czytelników jedną z najlepszych i najchętniej odwiedzanych filii dzielnicowych bibliotek w Warszawie. Jaki jest przepis na sukces?
R.J.: Bardzo dziękuję za komplement, ale inne filie także znakomicie działają. Przepis na sukces to kolaż wielu czynników, a przede wszystkim: zaangażowania, kreatywności, otwartości na nowe wyzwania, zamiłowania do literatury, zwłaszcza fantastycznej, uważności na drugiego człowieka i jego potrzeby oraz świetny i aktywny zespół bibliotekarek – Anety, Eli, Ewy, Pauliny i Uli, współtworzących na przestrzeni lat obraz Fantasmagorii. Ogromną rolę odgrywa także zaufanie do naszych niecodziennych pomysłów dyrektor Wolskich Bibliotek Anny Grędzińskiej i okazywane konkretne wsparcie.
M.K.: Wspomniała Pani o Fantasmagorii. Skąd wzięła się nazwa?
R.J.: Biblioteka istnieje od kilkudziesięciu lat, natomiast pomysł na Fantasmagorię zrodził się w 2012 roku. Rozpoczynałyśmy wtedy wraz ze Stowarzyszeniem Avangarda realizację nowego projektu – „WAva – Stolica Wyobraźni: fantastyczna Wola czytania”. Nastąpiła wtedy pewna synchronizacja wydarzeń - objęłam stanowisko kierownika, rozpoczęłyśmy wdrażanie pomysłów związanych z nową wizją Biblioteki i przed nami był roczny udział w organizacji wspomnianego projektu. Stało się jednoznaczne, że Biblioteka będzie specjalizowała się w gromadzeniu literatury fantastycznej oraz organizowaniu wydarzeń promujących tę literaturę. Zresztą od wielu już lat gromadziłyśmy SF, powszechnie było wiadome, że w „czternastce” można znaleźć wiele tytułów z fantastyki. Niebagatelną rolę odegrały też nasze osobiste preferencje czytelnicze, czyli zamiłowanie do tego gatunku. Koniecznie musiałyśmy przyjąć nazwę, która odzwierciedli nasz profil oraz misję, i tak pojawiła się Fantasmagoria.
M.K.: W ostatnich latach w filii Biblioteki organizowanych było wiele rożnych przedsięwzięć. Skąd Państwo czerpiecie pomysły?
R.J.: Pomysły na przedsięwzięcia i nowe projekty pojawiają się spontanicznie, często pod wpływem spotkań i rozmów ze specami od fantastyki. Ważny jest także stały kontakt ze środowiskiem fanowskim, zauważanie ogólnych trendów w kulturze i potrzeb naszych Czytelników. Staramy się odpowiadać na nie i brać pod uwagę planując nasze cykliczne działania. Istnieją także wypracowane i sprawdzające się pomysły, jak Dyskusyjne Kluby Książki. Prowadzimy od 2013 roku DKK dla fanów fantastyki. Choć także wiele wydarzeń zorganizowanych było żywiołowo, pojawił się pomysł i na gorąco w danym miesiącu został wdrożony w życie. Tak często dzieje się ze spotkaniami autorskimi. Czasem przygotowujemy konkretny projekt, chcemy aby nasi Czytelnicy zmierzyli się z zupełnie nowym niecodziennym wyzwaniem. Mam na myśli czytanie per formatywne czy nasz teatr amatorski. Jesteśmy bibliotekarzami „szukającymi”, bardzo otwartymi na wyzwania i przede wszystkim kochamy naszą pracę. Pomysłów mamy mnóstwo, systematycznie wdrażamy je w życie.
M.K.: Jak chce Pani zachęcić nowe osoby do korzystania z właśnie tej Wypożyczalni jednocześnie nie tracąc obecnych czytelników?
R.J.: Profil Fantasmagorii jest dosyć niecodzienny i specyficzny, to może wpływać na ograniczenie zasięgu i grona odbiorców. Ale przecież w naszych zasobach jest również literatura obyczajowa, kryminalna, romansowa, historyczna, sensacyjna, thrillery. Możemy zaproponować Czytelnikom wiele nowości z tych gatunków. Nasza aktywność i realizowane wydarzenia kulturalno-społeczne dają Czytelnikom szansę dużego wyboru. Działamy na styku różnych płaszczyzn aktywności i odbiorców. Często realizowane projekty łączą pokolenia, czego chociażby dowodem mogą zrealizowane 2. edycje grywalizacji, z powodzeniem prowadzimy od 2008 roku dla seniorów Klub Czytelniczy „Godzinka w dobrym towarzystwie”. Zapraszamy do Fantasamgorii wszystkich, bez wyjątku!
M.K.: Dziękuję za rozmowę.
Fot. Archiwum Biblioteki Publicznej
Jeżeli Ty też masz ochotę być częścią tworzonej „Encyklopedii Ludzi Woli” i chcesz przedstawić się mieszkańcom dzielnicy skontaktuj się z nami: [email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uważam,że to najlepsza biblioteka na Woli ponieważ należę do niej ponad 20 lat,p.Renatkę pamiętam od początku jej pracy w tejże Bibliotece,nie można nie wspomnieć o przemiłej p.Paulince,zawsze doradzą,znają gusta wiernych czytelników,zainteresują nowościami,super,uwielbiam tam chodzić,pomimo ,że również są blisko inne biblioteki.
Uważam,że to najlepsza biblioteka na Woli ponieważ należę do niej ponad 20 lat,p.Renatkę pamiętam od początku jej pracy w tejże Bibliotece,nie można nie wspomnieć o przemiłej p.Paulince,zawsze doradzą,znają gusta wiernych czytelników,zainteresują nowościami,super,uwielbiam tam chodzić,pomimo ,że również są blisko inne biblioteki.