To policjanci na Bemowie i z Komendy Stołecznej Policji doprowadzili do rozwiązania sprawy. SZCZEGÓŁY W PONIŻSZYM ARTYKULE.
Akcja policjantów na Bemowie...
Z ustaleń wynika, że do pokrzywdzonej w wieku 74 lat zatelefonował mężczyzna, który podał się za prokuratora. Rozmówca poinformował ją, że może paść ofiarą przestępstwa, bo pracownicy banku współpracują z przestępcami i zamierzają ukraść jej pieniądze. W trakcie rozmowy telefonicznej przekonywał 74-latkę, że Policja wie już o oszustwie i prosił o pomoc w zatrzymaniu przestępców.
Kobieta będąc przekonana, że bierze udział w policyjnej akcji, udała się do banku, aby zrobić to, co jej polecono. Kobieta wypłaciła swoje oszczędności i wzięła kredyt. Taka sytuacja trwała kilka dni. W umówionych miejscach dochodziło do przekazania gotówki, w łącznej kwocie ponad 100 tysięcy zł, oraz gotówki w obcej walucie, którą odbierała młoda kobieta.
Kiedy kolejny raz poszkodowana pojawiła się w banku, na miejscu czekali na nią prawdziwi policjanci z pracownikami banku, którzy udaremnili dalszą próbę oszustwa.
Dalsze czynności operacyjne policjantów z Wydziału Kryminalnego z Bemowa i Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji, doprowadziły do ustalenia tożsamości sprawczyni. Policjancii namierzyli ją w jednym z mieszkań na warszawskim Targówku, gdzie doszło do zatrzymania 16-latki. Funkcjonariusze ustalili, że nieletnia miała nakaz doprowadzenia do placówki wychowawczej na okres trzech miesięcy.
Po zgromadzeniu materiału dowodowego przez policjantów, nieletniej został określony czyn karalny dotyczący oszustwa. Dalsze decyzje w sprawie 16-latki będzie podejmował sąd rodzinny.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze