Pijackie szaleństwo zakończyło się w dość osobliwy, dramatyczny sposób. Wypadek miał miejsce na Woli. Co dokładnie się tam wydarzyło? Już wiemy.
Groźna sytuacja miała miejsce w dniu wczorajszym (niedziela, 1 lutego 2026 roku) na Woli. Na ulicy Kasprzaka, przed ulicą Płocką, dwadzieścia minut po godzinie 17.00 BMW M4 nie dostosowało prędkości. Ze wstępnych ustaleń i informacji Miejskiego Reportera wynika, że kierujący pojazdem uderzył w busa marki Fiat. Siła była tak duża, że Fiat uderzył potem w samochód przewozu osób marki Volkswagen.
To jednak nie wszystko. Po zderzeniu samo BMW wjechało na zieleń i częściowo na torowisko tramwajowe, blokując tym samym ruch tramwajowy. Tymczasem Volkswagen wpadł w znaki drogowe, zatrzymując się - także - na pasie zieleni.
Służby szybko ustalili, iż 47-letni kierujący BMW jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało 2,5 promila alkoholu. Dodatkowo mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Został zatrzymany.
Nikt nie musiał być hospitalizowany.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze