3°C pochmurno z przejaśnieniami

Halinów Cup 2017. Dobra forma siatkarzy MOS Wola

Siatkówka, Halinów Dobra forma siatkarzy - zdjęcie, fotografia

Z bardzo dobrej strony pokazali się w weekendowym turnieju „Halinów Cup 2017” juniorzy zespołu MOS Wola Warszawa. Prowadzeni przez duet Konrad Cop-Kacper Goździkiewicz siatkarze zmierzyli się z drużynami drugoligowymi, obytymi w bojach o wysoką stawkę i nie zawiedli. Pomimo mniejszego doświadczenia, wielu roszad w składzie przed sezonem trenerzy i kibice mogą być zadowoleni z postawy wolskich zawodników i liczyć na to, że będą w stanie ponownie walczyć o najwyższe cele.

W sobotę i niedzielę w Hali Sportowej przy Zespole Szkół w Halinowie zawodnicy MOS Wola rozegrali trzy spotkania. W pierwszym meczu turnieju ulegli AZS ALK IProArt Lesan Halinów 1:3 (14:25, 21:25, 25:15, 18:25), w drugim natomiast pokonali inną stołeczną ekipę – KS Metro Warszawa 3:1 (25:20, 25:19, 17:25, 25:21). Trener Cop dał szansę pokazania swoich możliwości wszystkim zawodnikom, których zabrał na turniej, stąd też nie zawsze skuteczność i zgranie były na najwyższym poziomie. Ostatecznie wolscy siatkarze wywalczyli trzecie miejsce. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe aspekty należy uznać to za sukces stołecznej ekipy. W niedzielnym spotkaniu MOS Wola uległ Huraganowi Wołomin 1:3 (25:19, 24:26, 19:25, 17:25).

Turniej „Halinów Cup 2017” wygrał Huragan Wołomin wyprzedzając kolejno KS Metro Warszawa, MOS Wola Warszawa oraz gospodarzy AZS ALK IProArt Lesan Halinów. Drużyna z Rogalińskiej występująca pod czujnym okiem sztabu szkoleniowego: Konrada Copa i Kacpra Goździkiewicza zagrała w składzie: Rafał Prokopczuk (kapitan), Wojciech Wachowicz, Paweł Borowski, Krystian Boguszewski, Sebastian Strulak, Adrian Tomaszewski, Ernest Kaciczak, Marcin Gałązka, Patryk Belkiewicz, Szymon Drzazga, Mateusz Golis i Antek Milczarski.

O składzie w nadchodzącym sezonie, budowaniu drużyny i turnieju w Halinowie specjalnie dla portalu iwola.pl mówi trener juniorów MOS-u Konrad Cop. – Ekipa juniorów została mocno przebudowana. Z pierwszej szóstki wicemistrzów Polski z poprzedniego sezonu pozostał tylko Rafał Prokopczuk. Cieszę się, że wszyscy chłopcy zrobili duży postęp i znaleźli angaż w PlusLidze, I lidze, czy jak Wiktor Siewierski w drużynie wicemistrza Austrii. Rafał po srebrnym medalu oraz nagrodzie dla najlepszego rozgrywającego mistrzostw Polski został pierwszym rozgrywającym kadry Polski kadetów i wyjechał na Mistrzostwa Świata w Bahrajnie. Nie brał udziału w okresie przygotowawczym i dopiero w zeszłym tygodniu dołączył do zespołu. Liczę, że dzięki swojemu doświadczeniu oraz ograniu w meczach o stawkę będzie świetnym kapitanem i wsparciem dla chłopaków. Do drużyny dołączyło dwóch zawodników: Szymon Drzazga z Cuprum Lubin i Szymon Bąk z SMS Spała (Maraton Świnoujście). Drzazga jest dobrym technicznie zawodnikiem, świetnym w defensywie i przyjęciu. Takim fajnym "pstrykaczem". "Bąku" jest silnym fizycznie, niezmordowanym "koniem" do pracy i inteligentnym grajkiem. Na pewno wniosą wiele dobrego do zespołu i super wkomponowali się do naszej braci MOS-owskiej w okresie przygotowawczym. Resztę zawodników będzie tworzyła mieszanka roczników: 1999 i 2000. Może jeszcze nie medalowych, ale liczę na ich głód zwycięstwa i pragnienie sukcesu. Praca z chłopakami stanowi dla mnie fajne wyzwanie i podchodzę do niego bardzo pozytywnie. Chciałbym, żebyśmy wykreowali swój określony i skuteczny styl grania sprawiający wiele radości kibicom. Turniej w Halinowie stanowił etap przygotowań do rozpoczynającego się wielkimi krokami nowego sezonu. W rywalizacji z 2 ligowymi zespołami: gospodarzy z Halinowa, Metra Warszawa czy Huraganu Wołomin byliśmy raczej skazywani na pożarcie. Sam byłem ciekaw, jak chłopcy wypadną na tle mocniejszych fizycznie i bardziej doświadczonych zespołów. I wypadli naprawdę dobrze. Wygraliśmy mecz z Metrem Warszawa 3-1 i w tym samym stosunku ulegliśmy pozostałym rywalom. Walki chłopakom nie mogę odmówić, a to najbardziej mnie cieszy. W kilku momentach zabrakło nam chłodnej głowy, ale kulturą gry na pewno nie ustępowaliśmy rywalom. To powinno być naszą siłą w sezonie. Jeszcze uczmy się siebie, korzystania z taktyki i cwaniactwa boiskowego, ale jak na obecny etap przygotowań wyglądało to nieźle. Trzecie miejsce, które osiągnęliśmy wydaje mi się adekwatne do gry i umiejętności. Gdybyśmy lepiej zagrali końcówkę drugiego seta z Wołominem (prowadząc 24-22) to wygralibyśmy ten turniej. Ale specjalnie musiałem im przeszkodzić, bo za bardzo "obrośliby w piórka" i przestali mnie słuchać. Ale cieszę, że młode wilczki trochę pokąsały rywali i wiedzą, że mają jeszcze nad czym pracować.

Halinów Cup 2017. Dobra forma siatkarzy MOS Wola komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się